środa, 13 grudnia 2017

Krzywe zakładki i proste druty

Zapomniałam o istnieniu tego zakątka w sieci. A nawet gdybym nie zapomniała, to nie bardzo miałam co tutaj wrzucać, miałam zastój w radosnej twórczości. Ostatnio z jakiegoś dziwnego powodu - pewnie nudy spowodowanej przeciągającym się bezrobociem - powyciągałam jakieś stare gałganki i przerobiłam je na zakładki do książek. Są tak krzywe, że będę ich chyba używać tylko do starych, sfatygowanych książek, bo do nowych i ładnych to wstyd. 




Nabyłam też nową umiejętność - robienie na drutach. Na razie tylko oczka prawe i lewe, a i to na sposób heretycki - jakoś nie umiem układać palców i trzymać włóczki tak, jak panie na filmikach. Ale robi się i to najważniejsze.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz