środa, 13 grudnia 2017

Krzywe zakładki i proste druty

Zapomniałam o istnieniu tego zakątka w sieci. A nawet gdybym nie zapomniała, to nie bardzo miałam co tutaj wrzucać, miałam zastój w radosnej twórczości. Ostatnio z jakiegoś dziwnego powodu - pewnie nudy spowodowanej przeciągającym się bezrobociem - powyciągałam jakieś stare gałganki i przerobiłam je na zakładki do książek. Są tak krzywe, że będę ich chyba używać tylko do starych, sfatygowanych książek, bo do nowych i ładnych to wstyd. 




Nabyłam też nową umiejętność - robienie na drutach. Na razie tylko oczka prawe i lewe, a i to na sposób heretycki - jakoś nie umiem układać palców i trzymać włóczki tak, jak panie na filmikach. Ale robi się i to najważniejsze.



sobota, 20 lutego 2016

Na szyję i na uszko

Wpadł mi w ręce kawałek aksamitnej wstążki i podjęłam próbę przekształcenia go w chokery. Takie są efekty:



I jeszcze kolczyki z zawieszek-spiralek i pastylek jakiegoś czarnego kamienia (onyksu?):


niedziela, 31 stycznia 2016

środa, 27 stycznia 2016

Z modeliny różności

Odkryłam zalegającą po kątach modelinę, z której powstały:

- ufoludki


- listki


- pseudoafrykańskie nie wiadomo co

wtorek, 26 stycznia 2016

Tytułem wstępu

Czasem produkuję różne rzeczy za pomocą rąk własnych. Czasem nawet zrobię im zdjęcie. A jak już mam zdjęcie, to można je gdzieś wrzucić - np. na specjalnie w tym celu założony blogasek.